Sunset on Langkawi Island

Sunset on Langkawi Island
Zachód słońca na wyspie Langkawi

środa, 2 maja 2012

Hinduski „chrzest”


Całkiem niedawno miałam okazję uczestniczyć w ceremonii nadania imienia dziecku według hinduistycznej tradycji. Myślę, że ta uroczystość, którą zobaczyłam, na pewno różniła się od tych typowych w Indiach, zresztą wiadomo, że każda rodzina ma swoje własne małe zwyczaje charakterystyczne dla danego regionu itp.



Dzieciątko – prześliczna dziewczynka, bohaterka tego specjalnego dnia, była pół Malezyjką, pół  Polką J

Ta bardzo ważna dla Hindusów ceremonia nazywa się Namkaran albo Namakarana Samskara.

Ceremonia ta ma miejsce w 11 dniu od urodzin dziecka. Do 10 dnia kobieta i noworodek są uważani za nieczystych. Podczas tego 11 dnia dom zostaje porządnie wysprzątany i przygotowany na obrządek. Matka i dziecko dokonują tradycyjnej kąpieli. Z tej okazji  zaproszona jest rodzina, a także przyjaciele domu.





W niektórych rodzinach ceremonia ta ma miejsce w 27 dniu życia dziewczynki albo 28 dniu życia chłopca. Matka delikatnie polewa dzieciątko wodą – ta czynność jest symbolem oczyszczenia. Następnie kapłan zapala święty ogień i każdy z członków rodziny błogosławi dziecko w modlitwie. Na policzku i czole dziecka zostaje zaznaczona czarna kropka, jest to ochrona przed złem.

Ojciec  czy matka albo kapłan szepcze 3 razy najpierw do prawego, a potem do lewego ucha dziecka jego imię.








Następnym etapem ceremonii było położenie dziecka na podłodze. Przebrano dziewczynkę w nowe ubranie. Jeden z członków rodziny zawiesił na jej szyi łańcuszek, a bransoletki na nóżkach i rączkach. Dziecko zostało pobłogosławione przez kapłana i resztę członków rodziny.










Na koniec goście zostali zaproszeni do stołu, gdzie było już wcześniej przygotowane jedzonko.


czesc gosci spozywala swoj posilek pod schodami,  Malezyjczycy lubia jesc rekami siedzac na podlodze:)


A oto szczęśliwi rodzice Ani:


I dumna babcia:





Polecam też stronkę, na której można więcej poczytać o tej ceremonii:



9 komentarzy:

  1. To tatus malej Ani tez jest wyznawca hinduizmu? Imie bardzo polskie,jestem pozytwnie zaskoczona ze przyjelo sie w rodzinie malezyjskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak ciekawie zrobiłaś zdjęcia, że ogląda się to wydarzenie jak reportaż

    OdpowiedzUsuń
  3. Egzotyka! Piękne zdjęcia, piękne kolory :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała ceremonia i piękne zdjęcia! Życzenia dla szczęśliwych rodziców :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatus wydaje sie byc niezwykle dumny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. super, że dzielisz się z nami cząstką odmiennej, ale cudownej kultury :) pozdrawiam, cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za mile slowa i tez serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Bardzo chetnie tu zagladam do Ciebie i czytam sobie jak wyglada na codzien zycie w Malezji..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie bardzo, ze Ci sie u mnie podoba:) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń