Sunset on Langkawi Island

Sunset on Langkawi Island
Zachód słońca na wyspie Langkawi

piątek, 8 lutego 2013

Inwazja węży?


         
Dopiero był sylwester i witaliśmy 2013 rok, a już jest luty i za momencik będziemy celebrować w Malezji Chiński Nowy Rok.
Nie wiem jak u Was, ale dla mnie czas pędzi jak szalony, wręcz za szybko:/



Znowu zrobiło się czerwono w sklepach i na ulicy, dekoracje w sklepach są przepiękne i mam wrażenie ze Chiński Nowy Rok jest w Malezji świętem obchodzonym z największym przepychem, no może na równi z Bożym Narodzeniem.





10 lutego rozpoczyna się rok czarnego węża a  że jest to zwierzątko najbardziej pogardzane, podobno nie wróży to nic dobrego, wręcz Chińczycy obawiają się, ze przyniesie kolejne światowe tragedie. Patrząc w przeszeszłość, jest się czego bać  12 lat temu w roku węża miał miejsce przerażający atak 11 września ..... Ale co ma być, to będzie i zamartwianie się na zapas nie ma sensu przecież;)







Prawdę mówiąc  to ja zaczęłam się obawiać czegoś innego, otóż w radiu nadawano komunikat, żeby zastanowić się poważnie przed zakupem węża dla dzieci... Podobno w roku królika po zakończeniu celebrowania rozpoczęcia Chińskiego Roku, masa króliczków hasała sobie na wolności  kiedy dziecku znudził się noworoczny prezent! ;)
 Miejmy nadzieje, ze inwazja węży nam nie grozi, a nuż Chińczycy zrobią tak jak moja znajoma Egipcjanka z królikiem swojej córeczki... i zjedzą te węże na obiad;)



Gong Xi Fa Cai, czyli szczęśliwego Chińskiego Nowego Roku!